Karta kredytowa. Czy umiesz z niej korzystać?

Często można usłyszeć, że karta kredytowa to najgorsze zło i została wymyślona przez banki tylko po to, by ich klienci płacili jak największe odsetki. To jednak niesprawiedliwa opinia. Karta kredytowa jest bardzo wygodnym rozwiązaniem dla przeciętnego konsumenta, jednak wiele osób nie potrafi z niej poprawnie korzystać. Jakie błędy popełniamy najczęściej?


Karta to nie kredyt

Zanim kupimy coś na kredyt, chwilę się nad tym zastanawiamy. Gdy chcemy wziąć nawet nieduży, najtańszy kredyt musimy najpierw przebrnąć przez szereg formalności, który stawiają przed nami banki. Często okazuje się, że z zakupu na kredyt z tego powodu rezygnujemy, albo bank stwierdza, że nie mamy odpowiedniej zdolności kredytowej i nam go uniemożliwia. Kartę kredytową zazwyczaj mamy przy sobie w portfelu. Gdy zabraknie nam środków na głównym rachunku, w każdej chwili możemy po nią sięgnąć i dokonać zakupu, bez większych przemyśleń. Warunkiem umiejętnego korzystania z karty kredytowej jest jednak szybka spłata pożyczki (w okresie bezodsetkowym, trwającym zazwyczaj około 30-60 dni). W przeciwnym razie grożą nam wysokie odsetki, przez co łatwo wpaść w spiralę zadłużenia. Karty kredytowej powinniśmy więc używać tylko i wyłącznie wtedy, gdy wiemy, że zaraz ją spłacimy (np. gdy trafia nam się okazja zakupowa na rzecz, którą i tak mieliśmy kupić „po pensji”). Większość użytkowników niestety rozrzutnie „dobiera” z karty kredytowej środki zapominając, że obraca pieniędzmi banku, które należy jak najszybciej oddać. Jeśli więc decydujemy się na spłacanie zakupu przez kilka miesięcy, lepiej zdecydować się zwykły kredyt.


Płacić, ale nie wypłacać

Gdy zaczynamy się zadłużać, okazuje się, że większość pensji  przelewamy na kartę kredytową, by spłacić wymaganą kwotę minimalną. Ponieważ brakuje nam pieniędzy na bieżące wydatki, robimy jeszcze gorszą rzecz: wypłacamy z karty kredytowej pieniądze z bankomatu. Wypłaty nie wliczają się do okresu bezodsetkowego, do tego są obciążone sporymi prowizjami. Decydując się na kartę kredytową, musimy zapamiętać dwie rzeczy: służy ona tylko do płacenia (nie do wypłat z bankomatu), a zadłużenie musimy jak najszybciej spłacać w całości. Wtedy okazuje się, że jest ona zapasowym „zastrzykiem gotówki” w nagłych sytuacjach, a nie pułapką bankową na bezbronnych klientów.